...jeśli jesteś zagorzałym zwolennikiem dyskretnych wzmacniaczy mocy i dziwnie patrzysz na TDA7294 to przeczytaj poniższy tekst.
Rozważam tutaj, jaki jest sens w pogoni za perfekcją dźwięku i jakie rozwiązanie warte jest 'zachodu'.
...rozważania na temat wyższości dyskretnych stopni mocy toczą się już od kiedy weszły solidne monolityczne końcówki mocy na rynek. Ludzie rozmyślają... kurde - OP przenosi od 0Hz, a TDA nie....hehe... TDA7294 też może przenosić od 0Hz, jak się go odpowiednio zaaplikuje. Nie w tym rzecz. Przenoszenie o 0 jest wręcz niewskazane. Idealny wzmacniacz powinien przenosić od 18Hz do 22kHz z tolerancją +/-0,5dB. Wykraczanie poza te parametry to czyte wykraczanie poza możliwości ludzkiego słuchu. Największy wpływ na jakość dźwięku nowoczesnego wzmacniacza ma układ regulacji barwy dźwięku. Wszelkie loudnessy, podbijacze, korektory i regulatory to fabryki zniekształceń. Nawet we wzmacniaczach za 2000zł po podbiciu regulatorem niskich na maksimum widać na oscyloskopie GOŁYM OKIEM (!) zniekształcenia! I mamy walczyć o 0,01% na stopniu mocy? Stosowanie diod Shotky'ego w mostku to już w ogóle parodia. No chyba, że to wzmak samochodowy zasilany z przetwornicy impulsowej - wtedy to wręcz konieczność. TDA7294 może nie jest perfekcyjną konstrukcją, ale dobrze zaaplikowany jest wzmacniaczem wysokiej klasy. Myślę, że jeśli ktoś chce wykonać krok dalej powinien zainwestować w dobrą hybrydę STK, która spełni oczekiwania każdego słuchacza. STKi montowane są we wzmakach za kilka kPLN i posiadają parametry, których przekraczanie jest po prostu sztuką dla sztuki. To tak jak zdejmowanie wycieraczek w samochodzie, żeby rozwinąć prędkość o 2km/h większą:) .... zajmowałem się kiedyś głęboko tą tematyką. Natknąłem się w literaturze na opisy człowieka, który dogłębnie przeanalizował problem pogoni za jakością dźwięku w sprzęcie audio. Otóż wykonał on szereg banalnie prostych eksperymentów - zorganizował grupę ludzi złożoną z muzyków, melomanów, audiofilów i przeciętnych odbiorców i testował ich słuch na dwóch rodzajach sprzętu. Odtwarzał jeden utwór najpierw na wzmacniaczu najwyższej klasy, a następnie na wzmacniaczu dobrej klasy, ale kilkakrotnie tańszym. Okazało się, że wybór lepszego wzmacniacza zależał nawet od kolejności w jakiej były one prezentowane. Mało tego. Eksperyment, kiedy to dwukrotnie odtworzono kawałek na tym samym wzmacniaczu dowiódł, że subiektywizm ludzkiego słuchu to kluczowe pojęcie podczas oceny jakości dźwięku. Dlaczego twierdzono, że wzmacniacz nr 1 gra mniej dynamicznie i ekspresyjnie od wzmacniacz nr 2, skoro to ten sam sprzęt?? No właśnie. Pozostawiam to do Waszej analizy...;) Dla jasności - oczywiście były też przypadki, kiedy brzmienie wzmacniacza za 100$ budziło zachwyt, a tego za 4000$ rozczarowywało klinicznością i suchością :) Co ciekawe ludźmi wydającymi się najtrafniej oceniać sprzęt nie są melomani ani audiofile....tylko zawodowi muzycy. Oczywiście muzyka POP, techno, czy trance nie może być w ogóle przedmiotem sporu. Jak pojąć problem wierności odtwarzania skoro głoś wokalistki został obrobiony przez kilkanaście procesów DSP. Gdzie szukać perfekcji brzmienia instrumentu wygenerowanego przez zespół monowibratorów astabilonych? Ech... opamiętajcie się. Muzyka jest dla ludzi i ma cieszyć nasze ucho, więc nie wmawiajcie sobie, że te 0,01% THD+N to przepustka do lepszego świata dźwięków. Oczywiście nie próbuję dojść do wniosku, że stary UL produkcji CEMI to perfekcyjny wzmacniacz mocy...ale po przekroczeniu pewnej granicy pogoń jest bezsensowana. Być może dzisiejszy kit reklamowo-marketingowy wdarł się w Wasze głowy... pracuję w tej branży i wiem, że jak sprzęt przestaje schodzić trzeba zmienić mu obudowę i wymyślić głupią nowinkę, która chwyci za serce:) No coż, pomysły się kończą, więc niewiele poczekamy na katalogi zawierające tekst - "nowe wzmacniacze blablafonik mają innowacyjny system zasilania polegający na superprecyzyjnym wykonaniu bolców wtyczki sieciowej, co zapewnia niezakłócony i laminarny przepływ prądu. Gwarantuje to pełnię wrażeń bez względu na stan Twojego gniazda sieciowego... blablafonik - Twój dźwięk... Twoja perfekcja... Twój bolec... " Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam...
...aha, jeszcze mała uwaga - zapewne gdyby wewnętrzną strukturę TDA7294 "rozwinąć" i zmontować na laminacie w postaci dyskretnej bylibyście zachwyceni perfekcją tej konstrukcji.... wow, ale pałer, połączenie bipolara z unipolarnym stopniem mocy MOS.... cudeńko.... ech, daliście się zbałamucić!
- bez odbioru