LW1200 w zaciszu domowym, czyli przepustka do świata wielkich subwooferów.
Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać? :)
Alphard LW1200 to jeen z najtańszych napędów o srednicy 30cm. Rewelacyjny w swoim przedziale cenowym LW800 zachęca do budowy subwoofera na większym potomku. Nic więc prostszego, bo bass reflex na serii LW liczy się bardzo ładnie i bez niespodzianek. Tak też jest z LW1200.
Od razu rzuca się w oczy na wykresie charakterystyki przenoszenia lekko podwyższona dolna częstotliwość przenoszenia. Subwoofer nie zapewni więc ekstremalnej głębi niskich tonów, ale w większość zadań sprawdzi się dobrze. No cóż...żeby przekonać się jak wypadnie "na żywo" trzeba go zbudować. Do dzieła:)
Mając już głośnik trzeba zadbać, aby stworzyć mu dom, w którym dobrze się poczuje. Jak wiele napędów zadowoli się drewnianą budą. Liczymy, liczymy, symulujemy, i...? Okazuje się, że optymalna obudowa dla LW1200 to br o kubaturze około 50-60dm3. Spodziewana f3 to 35Hz. Optymalna odpowiedź impulsowa osiągnięta będzie (jak nie trudno się domyśleć) dla mniejszej objętości obudowy. Kompromis to 52dm3 i strojenie na 37Hz.
Symulacje WinISD wypadły tak:

Charakterystyka przenoszenia nie obiecuje potężnych pomruków, ale jest przyzwoita.


Charakterystyka grupowa jest jak na 30cm napęd i obudowę br dość dobra.
17ms w szczycie to niewiele...w końcu mamy do czynienia z tanim napędem.


Obudowa o wymiarach 40x40x46cm wykonana z płyty 18mm da 56dm3 netto. Po uwzględnieniu objętości stożka membrany, tunelu br i elektroniki uzyskamy założone 52dm.

Zmontowana obudowa z otworem na zatokę panelu sterowania i tunel br.
Wygłuszamy ją niewielką ilością materiału dźwiękochłonnego.


Tak wygląda zatoka z gotowym panelem z pleksiglasu. Trafi pod niego wydruk z laserówki.


Tak po oklejeniu zabezpieczamy krawędzie przed zadzieraniem. Najprościej przeciągnąć każdą z krawędzi klejem cyjanoakrylowym z dziubkiem wyciętym w kształcie litery "V". Trochę wprawy i proszę - jak fabryka:)


Zmontowany subwoofer. W środku oczywiście wzmacniacz mocy, filtr i reszta flaczków. Nie będę ich opisywał, bo można zaczerpnąc coś z innego projektu. Widać też gotowy front panel z niebieskim okiem :) oraz tunel br (d=10,2cm; l=27cm).


Od dołu drewniane nogi i maskownica. Prześwit pomiędzy krawędzią głośnika i podłogą w granicach 4-5cm.

I już. Teraz zasiadamy wygodnie w fotelu, włączamy nasze ulubione kawałki testowe i poddajemy dzieło rygorystycznej ocenie:D
Jak to gra? Jak duży subwoofer! Oferuje spore wrażenia i odpowiednią potęgę basu. Nie ulega wątpliwości, że nie jest to dźwięk jaki oferuje subwooferek od zestawu Creative. Tamto to chyba raczej karmnik dla ptaków...to prawdziwy sub. Oceńmy go więc na tle innych subów z 30cm napędem. Cóż, po paru utworach widać wyraźnie pewne niedostatki wynikające z podwyższonej f3. Nie jest to jednak jakiś niedosyt i ktoś kto nie słyszał nigdy np. CW1202C nie będzie tęsknił za pomrukami na granicy słyszalności. Szybkość basu na przyzwoitym poziomie... ale brak jakoś ekspresji. Ogólnie dźwięk całkiem przyzwoity. Nie da się ukryć, że LW1200 wypada gorzej od LW800, ale zapewnia większe natężenie dźwięku. Napęd ten to dobra alternatywa dla mniej doświadczonych konstruktorów. Odporny na błędy konstrukcyjne i tani w zakupie. To prosta przepustka do świata wielkich subwooferów przeznaczona dla słuchaczy nie mających wygórowanych wymagań. Dobrze sprawdza się w muzyce techno ze ezględu na niezłą efektywność wyższego rejestru i jest niewątpliwie nieocenionym dodatkiem kina domowego.